WYSTĄPIENIE WIESŁAWA DEMBKA W TRAKCIE UROCZYSTOŚCI OBCHODÓW 77 ROCZNICY WYBUCHU II WOJNY ŚWIATOWEJ

5.10.2016

WYSTĄPIENIE WIESŁAWA DEMBKA – PREZESA ZARZĄDU STOWARZYSZENIA WOLDENBERCZYKÓW NA PLACU CHORĄŻEGO STARCA W DOBIEGNIEWIE

W TRAKCIE UROCZYSTOŚCI OBCHODÓW 77 ROCZNICY WYBUCHU II WOJNY ŚWIATOWEJ

10 WRZEŚNIA 2016 ROKU

 

Szanowni Państwo, Drodzy Gospodarze!

Niemal dokładnie dwa lata rozpocząłem z tego miejsca swoje wystąpienie słowami refrenu słynnej Ani woldenberskiej. Dziś zacznę inną zwrotką:

Długie były marsze,

Krótkie wojowanie,

Z dalekiej kwatery

Pozdrawiałem Anię.

Ta daleka kwatera to był właśnie Dobiegniew. W naszej działalności nie chcemy epatować słuchaczy martyrologią Jeńców, bo chociaż martyrologia jest nieodłączną cechą niewoli, to zdajemy sobie sprawę, że nie miała ona porównania z losem jeńców w obozach koncentracyjnych, czy w obozach zagłady.

To, na czym się skupiamy przede wszystkim, to niebywała eksplozja aktywności twórczej, która nastąpiła w stłoczonym za drutami, całkowicie zmaskulinizowanym i – dodajmy – zagłodzonym mikrospołeczeństwie, skupiającym znaczącą część elity inteligenckiej II Rzeczypospolitej. Jeśli czytamy obszerną literaturę związaną z Oflagiem II C Woldenberg, to nieuchronnie zauważamy, że motyw aktywności kulturalnej i naukowej Jeńców staje się naczelny, a wszelkie inne motywy – wojskowe, bytowe czy organizacyjne pozostają tłem.

Poniższy epizod z książki Mariana Brandysa „Wyprawa do oflagu” najlepiej tłumaczy ten fenomen i to, dlaczego twórczość obozowa tak skutecznie przysłoniła z biegiem lat codzienny obraz życia oflagowego.[i]

Pamiętam, jak kiedyś po dłuższym pobycie w izbie chorych – krańcowo wyczerpany głodem i chorobą – stanąłem po raz pierwszy w drzwiach naszego baraku i nieco odwykłym, jakby odświeżonym spojrzeniem przyjrzałem się jego wnętrzu. Zobaczyłem długą, obmierzłą izbę, ciemną od dymu, zastawioną rusztowaniami trzypiętrowych prycz, wśród których tłoczył się, miotał, napierał na siebie tłum dziwacznych, pstrokatych zjaw jakby wyciętych z najbardziej fantastycznych Caprichos Goyi. Doznanie było tak ostre, że gardło zdławił mi lęk, a na czoło wystąpił pot. Zrozumiałem, że jeżeli natychmiast nie uda mi się wyzwolić spod sugestii tego obrazu – mogę na zawsze stracić panowanie nad nerwami. /…/ Naraz, w sąsiedniej przegrodzie, dojrzałem benedyktyński profil Flukowskiego. /…/ Musiałem wyglądać niepokojąco, bo pan Stefan – na ogół niechętnie ujawniający tajemnice swego warsztatu – obrzucił mnie tylko krótkim spojrzeniem zza okularów i bez słowa podsunął mi arkusz papieru, na którym znajdowało się zaledwie kilka linijek, skreślonych jego drobnym, wyraźnym pismem. Był to początek nowego wiersza:

Wsparty o grzbiet tygrysa, wstąpiłem do Sali Ech,

Przede mną słoń różowy pergamin w trąbie niósł,

Nade mną ciężki od gwiazd toczył się złoty wóz,

Za mną moje pomysły Murzynów niosło trzech.

Przed mną wielki pergamin dźwigał najmędrszy ze słoni,

pisałem na nim poemat, nim w noc zdołał się zmienić zmierzch,

nim gwiazda spadła na ziemię, nim kwiat z łodygi pierzchł,

nim lampart zdążył skoczyć, nim lew swą zdobycz dogonił …

O ile sobie przypominam, nie powiedziałem wtedy panu Stefanowi nic. Ogromne zdziwienie, jakie spłynęło na mnie z tych kilku linijek, zamknęło mi usta. Oszołomiło mnie odkrycie, że w takim miejscu można pisać takie wiersze.

Cóż chciał powiedzieć tym niemym gestem wybitny poeta wybitnemu pisarzowi? Ten przekaz oznaczał: – Możesz zawsze zachować swoją dumę bez względu na okoliczności!

I po tym dumnym spostrzeżeniu przychodzi bardzo bolesna refleksja. Oflag II C był jednym z kilku wielkich obozów, w których internowano kadrę oficerską kampanii wrześniowej. W obozach na wschód od Polski byłoby przecież tak samo lub bardzo podobnie. Tworzono by podobne piosenki, wiersze, rzeźby, drzeworyty, dzieła naukowe. Zakładano by uniwersytety i organizowano olimpiady. Oflag II C najlepiej chyba pozwala odczuć ogrom rany, jaką zadano społeczeństwu polskiemu eksterminując polską inteligencję przebywającą za drutami obozów Ostaszkowa, Kozielska i innych. Tej straty nie odrobiliśmy do dzisiaj. Ta myśl powraca do mnie bardzo często. Dlatego przeżycie większości Jeńców Woldenberga, Gross Born, czy Murnau miało tak ogromne znaczenie dla powojennej Polski. Byli Jeńcy najczęściej nie zajmowali prominentnych stanowisk w tzw. ludowej Polsce, byli bowiem elementem ideowo podejrzanym, ale stanowili twardy i nieprzekupny wobec mrzonek marksistowsko-leninowskich trzon społeczeństwa. Mogę to powiedzieć jako syn Jeńca.

A teraz trochę o dziwnych paradoksach historii.

Gmina Dobiegniewska stała się w toku historii gminą zupełnie wyjątkową. W tym momencie zapewne część z Państwa zapewne odczuwa zdziwienie, ale w moim stwierdzeniu nie ma żadnej przesady. Wizerunek danego regionu buduje się w oparciu o jego atuty specjalne, a takich markowych atutów Gmina Dobiegniew posiada aż trzy. Po pierwsze to tutaj, a nie gdzie indziej, było w czasie II Wojny Światowej największe skupisko polskiej inteligencji, po drugie cała gmina mieści się w sieci Natura 2000, a duża jej część w parku narodowym, po trzecie – istotną część mieszkańców Gminy stanowią obywatele pochodzenia łemkowskiego. I proszę teraz odpowiedzieć – czy jest taka druga gmina w Polsce? To są podstawy, na których można budować rozwój gminy, podstawy których wspólnym mianownikiem jest turystyka. Mam nadzieję, że Muzeum Woldenberczyków wraz terenem obozu będzie ciągle piękniało, w gminie będzie się rozwijała infrastruktura turystyczna, a miejscowe restauracje będą serwowały np. łemkowskie homiłki, a może zupę „oflagową” z brukwi J. To wszystko wymaga oczywiście promocji, pracy, pieniędzy
i długofalowej wizji.

Wiem, że wystąpienie tego rodzaju jak to, nie powinno zawierać zbyt wielu wątków osobistych, ale nie mogę się oprzeć refleksji, w jak dziwny sposób moje życie zaplotło się z tymi trzema motywami. Jestem synem jeńca Woldenberga, z zawodu zajmuję się ochroną przyrody, a młodość zeszła mi na wędrówkach po Łemkowszczyźnie i Bojkowszczyźnie. Przewędrowałem z plecakiem chyba większość tamtejszych wsi, piłem wodę ze studni i jadłem owoce z sadów urządzanych przez Waszych Ojców i Dziadków. Pamiętam, z jakim wzruszeniem przyglądałem się fundamentom spalonych chat, kamiennym kapliczkom, mogiłom na cmentarzach i pięknym cerkwiom, po których hulał wiatr i walały się kartki ksiąg liturgicznych. Jaworki, Ujsoły, Bartne, Biljanka, Mochnaczka, a w końcu moja ukochana Kalwaria Pacławska, gdzie ochrzciłem syna ….

Nie tak dawno ukończyliśmy prace nad projektem zagospodarowania turystycznego Gminy Dobiegniew, piszę właśnie przedmowę do społecznego projektu Parku Narodowego Pogórza Karpackiego, a dzisiaj wieczorem będę miał zaszczyt uczestnictwa w Walnym Zgromadzeniu Stowarzyszenia Woldenberczyków. Podobnie jak zgromadzeni tutaj członkowie Stowarzyszenia Woldenberczyków nie czynię nic ponadto, niż spłacanie osobistych długów, jakie zaciągnąłem wobec naszych przodków i historii.

W bieżącym roku ufundowaliśmy – wspólnie ze Stowarzyszeniem Przyjaciół Dziedzic – tablice pamiątkowe w Dziedzicach, gdzie wyzwolona została w 30 stycznia 1945 r. połowa Jeńców, jutro jedziemy do Kosina na odsłonięcie nowego nagrobka Woldenberczyka, który zmarł podczas ewakuacji obozu i którego w zeszłym roku udało się zidentyfikować miejscowym działaczom.

Na zakończenie mamy przyjemność wspólnie z członkami zarządu Stowarzyszenia przekazać na ręce Pana Burmistrza nasze tegoroczne „plony”: dopiero co odebrany z drukarni reprint książki Mariana Brandysa (Jeńca Oflagu II C) „Wyprawa do oflagu” – wydany nakładem Stowarzyszenia; drzeworyty Jeńca Oflagu i znanego grafika Mariana Stępnia – ofiarowane Muzeum Woldenberczyków przez Jego bratanka – profesora Piotra Stępnia oraz płytę z filmem zawierającym poezje obozowe, opracowanym pod opieką członka zarządu Stowarzyszenia – dra Przemysława Słowińskiego.

Dziękuję Państwu serdecznie za zaproszenie i cierpliwość.

[i] Wraz z pierwszymi słowami wiersza rozdzwoniły się dzwony w bazylice na placu i mówca był zmuszony przekrzykiwać je, aby być słyszanym. Nadało to nieoczekiwany dramatyzm pięknemu przesłaniu wybitnego poety.


Copyright © 2014. All rights reserved.

Opublikowano Październik 3, 2016 przez woldenbergw kategorii aktualności

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>