WYSTĄPIENIE WIESŁAWA DEMBKA W TRAKCIE UROCZYSTOŚCI OBCHODÓW 77 ROCZNICY WYBUCHU II WOJNY ŚWIATOWEJ

5.10.2016

WYSTĄPIENIE WIESŁAWA DEMBKA – PREZESA ZARZĄDU STOWARZYSZENIA WOLDENBERCZYKÓW NA PLACU CHORĄŻEGO STARCA W DOBIEGNIEWIE

W TRAKCIE UROCZYSTOŚCI OBCHODÓW 77 ROCZNICY WYBUCHU II WOJNY ŚWIATOWEJ

10 WRZEŚNIA 2016 ROKU

 

Szanowni Państwo, Drodzy Gospodarze!

Niemal dokładnie dwa lata rozpocząłem z tego miejsca swoje wystąpienie słowami refrenu słynnej Ani woldenberskiej. Dziś zacznę inną zwrotką:

Długie były marsze,

Krótkie wojowanie,

Z dalekiej kwatery

Pozdrawiałem Anię.

Ta daleka kwatera to był właśnie Dobiegniew. W naszej działalności nie chcemy epatować słuchaczy martyrologią Jeńców, bo chociaż martyrologia jest nieodłączną cechą niewoli, to zdajemy sobie sprawę, że nie miała ona porównania z losem jeńców w obozach koncentracyjnych, czy w obozach zagłady.

To, na czym się skupiamy przede wszystkim, to niebywała eksplozja aktywności twórczej, która nastąpiła w stłoczonym za drutami, całkowicie zmaskulinizowanym i – dodajmy – zagłodzonym mikrospołeczeństwie, skupiającym znaczącą część elity inteligenckiej II Rzeczypospolitej. Jeśli czytamy obszerną literaturę związaną z Oflagiem II C Woldenberg, to nieuchronnie zauważamy, że motyw aktywności kulturalnej i naukowej Jeńców staje się naczelny, a wszelkie inne motywy – wojskowe, bytowe czy organizacyjne pozostają tłem.

Poniższy epizod z książki Mariana Brandysa „Wyprawa do oflagu” najlepiej tłumaczy ten fenomen i to, dlaczego twórczość obozowa tak skutecznie przysłoniła z biegiem lat codzienny obraz życia oflagowego.[i]

Pamiętam, jak kiedyś po dłuższym pobycie w izbie chorych – krańcowo wyczerpany głodem i chorobą – stanąłem po raz pierwszy w drzwiach naszego baraku i nieco odwykłym, jakby odświeżonym spojrzeniem przyjrzałem się jego wnętrzu. Zobaczyłem długą, obmierzłą izbę, ciemną od dymu, zastawioną rusztowaniami trzypiętrowych prycz, wśród których tłoczył się, miotał, napierał na siebie tłum dziwacznych, pstrokatych zjaw jakby wyciętych z najbardziej fantastycznych Caprichos Goyi. Doznanie było tak ostre, że gardło zdławił mi lęk, a na czoło wystąpił pot. Zrozumiałem, że jeżeli natychmiast nie uda mi się wyzwolić spod sugestii tego obrazu – mogę na zawsze stracić panowanie nad nerwami. /…/ Naraz, w sąsiedniej przegrodzie, dojrzałem benedyktyński profil Flukowskiego. /…/ Musiałem wyglądać niepokojąco, bo pan Stefan – na ogół niechętnie ujawniający tajemnice swego warsztatu – obrzucił mnie tylko krótkim spojrzeniem zza okularów i bez słowa podsunął mi arkusz papieru, na którym znajdowało się zaledwie kilka linijek, skreślonych jego drobnym, wyraźnym pismem. Był to początek nowego wiersza:

Wsparty o grzbiet tygrysa, wstąpiłem do Sali Ech,

Przede mną słoń różowy pergamin w trąbie niósł,

Nade mną ciężki od gwiazd toczył się złoty wóz,

Za mną moje pomysły Murzynów niosło trzech.

Przed mną wielki pergamin dźwigał najmędrszy ze słoni,

pisałem na nim poemat, nim w noc zdołał się zmienić zmierzch,

nim gwiazda spadła na ziemię, nim kwiat z łodygi pierzchł,

nim lampart zdążył skoczyć, nim lew swą zdobycz dogonił …

O ile sobie przypominam, nie powiedziałem wtedy panu Stefanowi nic. Ogromne zdziwienie, jakie spłynęło na mnie z tych kilku linijek, zamknęło mi usta. Oszołomiło mnie odkrycie, że w takim miejscu można pisać takie wiersze.

Cóż chciał powiedzieć tym niemym gestem wybitny poeta wybitnemu pisarzowi? Ten przekaz oznaczał: – Możesz zawsze zachować swoją dumę bez względu na okoliczności!

I po tym dumnym spostrzeżeniu przychodzi bardzo bolesna refleksja. Oflag II C był jednym z kilku wielkich obozów, w których internowano kadrę oficerską kampanii wrześniowej. W obozach na wschód od Polski byłoby przecież tak samo lub bardzo podobnie. Tworzono by podobne piosenki, wiersze, rzeźby, drzeworyty, dzieła naukowe. Zakładano by uniwersytety i organizowano olimpiady. Oflag II C najlepiej chyba pozwala odczuć ogrom rany, jaką zadano społeczeństwu polskiemu eksterminując polską inteligencję przebywającą za drutami obozów Ostaszkowa, Kozielska i innych. Tej straty nie odrobiliśmy do dzisiaj. Ta myśl powraca do mnie bardzo często. Dlatego przeżycie większości Jeńców Woldenberga, Gross Born, czy Murnau miało tak ogromne znaczenie dla powojennej Polski. Byli Jeńcy najczęściej nie zajmowali prominentnych stanowisk w tzw. ludowej Polsce, byli bowiem elementem ideowo podejrzanym, ale stanowili twardy i nieprzekupny wobec mrzonek marksistowsko-leninowskich trzon społeczeństwa. Mogę to powiedzieć jako syn Jeńca.

A teraz trochę o dziwnych paradoksach historii.

Gmina Dobiegniewska stała się w toku historii gminą zupełnie wyjątkową. W tym momencie zapewne część z Państwa zapewne odczuwa zdziwienie, ale w moim stwierdzeniu nie ma żadnej przesady. Wizerunek danego regionu buduje się w oparciu o jego atuty specjalne, a takich markowych atutów Gmina Dobiegniew posiada aż trzy. Po pierwsze to tutaj, a nie gdzie indziej, było w czasie II Wojny Światowej największe skupisko polskiej inteligencji, po drugie cała gmina mieści się w sieci Natura 2000, a duża jej część w parku narodowym, po trzecie – istotną część mieszkańców Gminy stanowią obywatele pochodzenia łemkowskiego. I proszę teraz odpowiedzieć – czy jest taka druga gmina w Polsce? To są podstawy, na których można budować rozwój gminy, podstawy których wspólnym mianownikiem jest turystyka. Mam nadzieję, że Muzeum Woldenberczyków wraz terenem obozu będzie ciągle piękniało, w gminie będzie się rozwijała infrastruktura turystyczna, a miejscowe restauracje będą serwowały np. łemkowskie homiłki, a może zupę „oflagową” z brukwi J. To wszystko wymaga oczywiście promocji, pracy, pieniędzy
i długofalowej wizji.

Wiem, że wystąpienie tego rodzaju jak to, nie powinno zawierać zbyt wielu wątków osobistych, ale nie mogę się oprzeć refleksji, w jak dziwny sposób moje życie zaplotło się z tymi trzema motywami. Jestem synem jeńca Woldenberga, z zawodu zajmuję się ochroną przyrody, a młodość zeszła mi na wędrówkach po Łemkowszczyźnie i Bojkowszczyźnie. Przewędrowałem z plecakiem chyba większość tamtejszych wsi, piłem wodę ze studni i jadłem owoce z sadów urządzanych przez Waszych Ojców i Dziadków. Pamiętam, z jakim wzruszeniem przyglądałem się fundamentom spalonych chat, kamiennym kapliczkom, mogiłom na cmentarzach i pięknym cerkwiom, po których hulał wiatr i walały się kartki ksiąg liturgicznych. Jaworki, Ujsoły, Bartne, Biljanka, Mochnaczka, a w końcu moja ukochana Kalwaria Pacławska, gdzie ochrzciłem syna ….

Nie tak dawno ukończyliśmy prace nad projektem zagospodarowania turystycznego Gminy Dobiegniew, piszę właśnie przedmowę do społecznego projektu Parku Narodowego Pogórza Karpackiego, a dzisiaj wieczorem będę miał zaszczyt uczestnictwa w Walnym Zgromadzeniu Stowarzyszenia Woldenberczyków. Podobnie jak zgromadzeni tutaj członkowie Stowarzyszenia Woldenberczyków nie czynię nic ponadto, niż spłacanie osobistych długów, jakie zaciągnąłem wobec naszych przodków i historii.

W bieżącym roku ufundowaliśmy – wspólnie ze Stowarzyszeniem Przyjaciół Dziedzic – tablice pamiątkowe w Dziedzicach, gdzie wyzwolona została w 30 stycznia 1945 r. połowa Jeńców, jutro jedziemy do Kosina na odsłonięcie nowego nagrobka Woldenberczyka, który zmarł podczas ewakuacji obozu i którego w zeszłym roku udało się zidentyfikować miejscowym działaczom.

Na zakończenie mamy przyjemność wspólnie z członkami zarządu Stowarzyszenia przekazać na ręce Pana Burmistrza nasze tegoroczne „plony”: dopiero co odebrany z drukarni reprint książki Mariana Brandysa (Jeńca Oflagu II C) „Wyprawa do oflagu” – wydany nakładem Stowarzyszenia; drzeworyty Jeńca Oflagu i znanego grafika Mariana Stępnia – ofiarowane Muzeum Woldenberczyków przez Jego bratanka – profesora Piotra Stępnia oraz płytę z filmem zawierającym poezje obozowe, opracowanym pod opieką członka zarządu Stowarzyszenia – dra Przemysława Słowińskiego.

Dziękuję Państwu serdecznie za zaproszenie i cierpliwość.

[i] Wraz z pierwszymi słowami wiersza rozdzwoniły się dzwony w bazylice na placu i mówca był zmuszony przekrzykiwać je, aby być słyszanym. Nadało to nieoczekiwany dramatyzm pięknemu przesłaniu wybitnego poety.

Program Walnego Zgromadzenia Członków Stowarzyszenia Woldenberczyków

06.09.2016

Walne Zgromadzenie Członków Stowarzyszenia Woldenberczyków

10 września 2016 r.

 

Program Zgromadzenia

Projekt

  1. Powitanie zgromadzonych i słowo wstępne – Wiesław Dembek prezes Stowarzyszenia.
  2. Wybór przewodniczącego Zgromadzenia i protokolanta.
  3. Stwierdzenie prawomocności Zgromadzenia.
  4. Przyjęcie porządku Zgromadzenia.
  5. Wystąpienie prezesa nt. działalności Stowarzyszenia za okres wrzesień 2014 – sierpień 2016r.
  6. Informacja sekretarz Stowarzyszenia Ireny Zmaczyńskiej nt. sytuacji finansowej za okres wrzesień 2014 – sierpień 2016 r. oraz na dzień 31 sierpnia 2016, w tym stan opłacania składek członkowskich.
  7. Informacja wiceprezesa Andrzeja Pazdy nt. stanu osobowego Członków Stowarzyszenia.
  8. Dyskusja nad wystąpieniami i sformułowanie wniosków nt. zamierzeń na lata 2016-2018, tj. do końca obecnej kadencji zarządu Stowarzyszenia.
  9. Nadanie członkostwa honorowego zasłużonym członkom Stowarzyszenia.
  10. Prezentacja założeń do przyszłej zmiany Statutu.
  11. Sprawy różne.

 

26 sierpnia 2016.

XIV edycja Konkursu Recytatorskiego Poezji Oflagu II C Woldenberg

23.03.2016

 

W dniu 4 marca br., w Muzeum Woldenberczyków w Dobiegniewie odbyła się XIV już edycja Konkursu Recytatorskiego Poezji Oflagu II C Woldenberg, organizowana przez Urząd Miejski w Dobiegniewie oraz Fundację Woldenberczyków. Dla naszego Stowarzyszenia Konkurs ma szczególne znaczenie, bowiem idee Konkursu odczytujemy nie tylko jako popularyzację poezji obozowej powstałej w czasie niewoli i odkrywanie talentów wśród młodzieży, ale także jako podtrzymywanie pamięci więzionych w Oflagu II C polskich oficerów.

Konkurs adresowany był do uczniów starszych klas szkół podstawowych i gimnazjów.
W organizowanych do tej pory konkursach uczestniczyło już ponad 1000 uczestników ze szkół z województw lubuskiego, zachodniopomorskiego i wielkopolskiego.

W tegorocznej edycji udział wzięło 45 uczestników ze szkół podstawowych i gimnazjalnych ze Strzelec Krajeńskich, Międzychodu, Krzyża Wlkp., Starego Kurowa, Ogard, Goszczanowa, Zwierzyna, Bierzwnika, Dobiegniewa, Barlinka oraz Gorzowa Wlkp.

Nagrody dla uczestników i laureatów Konkursu ufundowali: Stowarzyszenie Woldenberczyków, Fundacja Woldenberczyków, Starostwo Powiatowe w Strzelcach Kraj., Gmina Dobiegniew, Pani Anna Matuchniak–Krasuska – wnuczka Woldenberczyka, Pan Andrzej Pazda – syn Woldenberczyka.

Recytacje uczestników oceniało jury powołane przez organizatora w składzie:

  • Agnieszka Niekrewicz   – Prodziekan Wydziału Humanistycznego Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Gorzowie Wlkp.;
  • Tomasz Rogoziński – Prezes Fundacji Woldenberczyków;
  • Elżbieta Łabędź – Przedstawiciel Starostwa Powiatowego w Strzelcach Krajeńskich;
  • Marcin Pawłowski – Kierownik Referatu Oświaty, Kultury, Sportu i Rekreacji Urzędu Miejskiego w Dobiegniewie.

 

Laureatami tegorocznej edycji konkursu zostali poniżej wymienieni uczestnicy.
Kategoria szkoły podstawowe

Nagrody

  • Julia Plaszczyk – Sz. P. im. Dziedzictwa Cystersów w Bierzwniku
  • Hanna Kalarus – Sz. P.  w Goszczanowie
  • Jakub Bartnicki – Sz. P. im. Żołnierzy Września Woldenberczyków
    w Dobiegniewie

Wyróżnienia

  • Antoni Musiałowski – Sz. P. w Starym Kurowie
  • Stanisław Karalus  – Sz. P. w Goszczanowie
  • Oliwia Szrankowska – Sz. P. im. Dziedzictwa Cystersów w Bierzwniku

 

Nagrody specjalne

  • Kornelia Jóźwiak – Sz. P. w Ogardach – nagroda Gloria Victis im. kpt. Konrada Majcherskiego
  • Julia Plaszczyk – Sz. P. im. Dziedzictwa Cystersów w Bierzwniku – nagroda specjalna im. por. Zygmunta Pazdy

 

 

 

 


Kategoria szkoły gimnazjalne
Nagrody

  • Sebastian Mostowski – Gimnazjum nr 1 w Barlinku
  • Natalia Pawłów – Gimnazjum w Strzelcach Kraj.
  • Wiktoria Ratajczak – Gimnazjum w Krzyżu Wlkp.
  • Julia Małecka – Gimnazjum w Krzyżu Wlkp.

Wyróżnienia

  • Klaudia Denis – Gimnazjum w Zwierzyniu
  • Weronika Stachowiak  – Świetlica Środowiskowa w Międzychodzie
  • Julia Witkowska – Zespół Szkół w Dobiegniewie
  • Aleksandra Darowska – Gimnazjum w Strzelcach Kraj.

 

Nagrody specjalne

  • Natalia Pawłów – Gimnazjum w Strzelcach Kraj. – nagroda Gloria Victis im.
    Konrada Majcherskiego
  • Sebastian Mostowski – Gimnazjum nr 1 w Barlinku – nagroda specjalna im.
    Zygmunta Pazdy
  • Jan Bogdziewicz – Gimnazjum w Krzyżu Wlkp. – nagroda specjalna organizatorów

 

Wszystkim Laureatom oraz pozostałym Uczestnikom Konkursu, Ich Rodzicom
i Nauczycielom, jak również Organizatorom, składamy serdeczne gratulacje oraz podziękowania za włożoną pracę i zaangażowanie.

DSC_0395

DSC_0396
DSC_0400
DSC_0410
DSC_0421
DSC_0428
DSC_0433
DSC_0436
DSC_0438
DSC_0443
DSC_0445
DSC_0448
DSC_0452
DSC_0455
DSC_0459
DSC_0461

DSC_0472
DSC_0481

zdjęcia wykonała Katarzyna Górniacka

Kategoria: aktualności | 2 komentarzy

Uroczystość w Dziedzicach upamiętniająca ewakuacje oflagu II C Woldenberg

6.02.2016

INFORMACJA ZARZĄDU STOWARZYSZENIA WOLDENBERCZYKÓW O UROCZYSTOŚCI W DZIEDZICACH

W DNIU 30 STYCZNIA 2016 r.
UPAMIĘTNIAJĄCEJ EWAKUACJĘ OFLAGU II C WOLDENBERG

W dniach 30-31 2016 r. stycznia we wsi Dziedzice, gmina Barlinek, woj. zachodniopomorskie odbyły się uroczystości związane z odsłonięciem tablic upamiętniających oswobodzenie 3200 polskich oficerów – połowy jeńców Oflagu II C Woldenberg.

Przypomnijmy, że 25 stycznia 1945 r. Niemcy rozpoczęli pod naporem frontu pieszą ewakuację obozu do Rzeszy, dzieląc go na silnie eskortowane trzy kolumny marszowe, idące różnymi szlakami. W obozie pozostało jedynie 153 chorych pod opieką polskiego lekarza – jeńca.

Ewakuacja przeprowadzona została niesłychanie brutalnie. Jeńcom, gnanym pod lufami karabinów, nie zabezpieczono uprzednio żadnego zaplecza żywnościowego, transportowego, kwaterunkowego, czy medycznego. Marsz odbywał się przy silnym mrozie i w kopnym nieraz śniegu. Jeńców karmiono w najlepszym razie ziemniakami ze świńskich parników. Na nocleg stłaczani byli w nieogrzewanych, gospodarczych pomieszczeniach okolicznych folwarków. Słabsi umierali i zostawali po drodze.

Tzw. obóz „Wschód”, w liczbie 3200 oficerów, przeszedł 29 stycznia przez Barlinek (Berlinchen) i dotarł do majątku Dziedzice (Deetz). Tam dogoniła go 30 stycznia grupa czołgów Armii Czerwonej. Niemieccy konwojenci podjęli z nimi bezsensowną walkę i nie posiadając broni przeciwpancernej szybko uciekli, narażając jednak wcześniej bezbronnych jeńców na ostrzał z dział czołgowych. Na skutek niego 17 polskich oficerów poległo, a 28 odniosło poważne rany.

Tego samego dnia, w pobliskim folwarku Jesionowo (Schönow), VI batalion obozu „Zachód” odmówił dalszego marszu i natychmiast podjął powrót do Polski. Bataliony IV i V, nocujące w niedalekim Kosinie (Kossin), mając w pamięci los jeńców w Katyniu, postanowiły iść dalej z Niemcami. 3 lutego przekroczyły one Odrę. Konwojowano je osobno, aż dotarły do Boizenburga nad Łabą. Tu rozdzielono je na mniejsze grupy i poprowadzono aż pod Lubekę, do Murnau i Sandbostel. Pierwszymi jeńcami, którzy odzyskali wolność, byli chorzy pozostawieni w obozie. Jeńcy, którzy dotarli do Rzeszy, zostali uwolnieni dopiero na początku maja 1945 r.

19 oficerów poległych w Dziedzicach oraz zmarłych w trakcie marszu zostało pochowanych tamże we wspólnej mogile. W mogile tej, według ustnego przekazu, pochowani zostali także niemieccy konwojenci, polegli w trakcie walki. Należy wyjaśnić, że region ten zamieszkują potomkowie Łemków, przesiedlonych tu po wojnie w wyniku sławetnej akcji „Wisła”. Wg tradycji łemkowskiej, na grobie osób tragicznie zmarłych umieszczany jest wizerunek kości i stąd symbol ten na mogile, nieco zaskakujący dla niezorientowanych.

Na miejscu wydarzeń została w swoim czasie umieszczona tablica pamiątkowa, która w ostatnich latach uległa jednak zniszczeniu. Trzeba dodać, że budynki dworskie, gdzie rozgrywały się te dramatyczne wydarzenia, nie zachowały się do naszych czasów. Pozostały jedynie słupy bramy wjazdowej, spod której padły fatalne strzały.

Zarząd Stowarzyszenia Woldenberczyków, na swoim posiedzeniu w dniach 2-3 września 2015 r., podjął decyzję o ufundowaniu w Dziedzicach dwóch tablic – pamiątkowej i informacyjnej. Decyzja została podjęta wspólnie z miejscowym Stowarzyszeniem Przyjaciół Dziedzic, prowadzącym tu filię muzeum historycznego w Barlinku. SPD zaofiarowało pozyskanie i ustawienie kamienia pod tablicę pamiątkową.

Uroczystości poprzedziło wyruszenie z Dobiegniewa corocznego rajdu harcerskiego idącego 70-kilometrową trasą ewakuacji, pod dowództwem druha przewodnika – Waldemara Grzankowskiego. W przeddzień uroczystości rajd dotarł na nocleg do Barlinka, gdzie dołączyli do niego – Wiesław Dembek – prezes Stowarzyszenia Woldenberczyków oraz redaktor Ewa Podolska z rozgłośni radiowej TOK FM – autorka audycji o Oflagu II C. Następnego dnia rano do harcerzy dołączyła grupa gimnazjalistów z Przelewic pod opieką ich nauczyciela – Dariusza Jałoszyńskiego oraz Pana Kazimierza Grzybowskiego, którzy sprawują opiekę nad grobem kpt Władysława Sierko, zmarłego w trakcie ewakuacji we wsi Kosin. Sensacyjna historia identyfikacji Zmarłego jest opisana na naszej stronie.

Uroczystości zgromadziły ok. 100 osób, w tym potomków jeńców, którzy odzyskali wolność w Dziedzicach. Obecni byli przedstawiciele władz samorządowych, PP.: Dariusz Zieliński – burmistrz Barlinka, Leszek Waloch – burmistrz Dobiegniewa, Jan Miduch – sołtys wsi Dziedzice. Gospodarzami spotkania byli: Stowarzyszenie Przyjaciół Dziedzic oraz Rada Sołecka Dziedzic.

Na mogile poległych, w eskorcie pocztów sztandarowych harcerzy dobiegniewskich oraz uczniów Szkoły Podstawowej im. Żołnierzy Września 1939 – Woldenberczyków z Dobiegniewa, złożone zostały kwiaty. Następnie odprawiona została Msza Święta, podczas której wystąpił profesjonalnie przygotowany chór Sonata z Mostkowa. Mszę odprawił oraz homilię wygłosił Ks. prob. Adam Polanowski. Wstęgę na płycie pamiątkowej wykonanej w granicie Vanga, umieszczonej na wspaniałym, 5-tonowym głazie, przecięli: burmistrz Barlinka, Grażyna Leszkiewicz – prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Dziedzic oraz prezes Stowarzyszenia Woldenberczyków.

Dalsze uroczystości, pod przewodnictwem Pani Prezes Leszkiewicz, odbyły się w siedzibie SPD, przed którą zostały ustawione tablice. W wystąpieniach zabrali głos przedstawiciele władz, organizacji oraz przybyli goście. Poetka i recytatorka z Kosina – Pani Krystyna Nawój – wygłosiła swój wiersz poświęcony kpt Władysławowi Sierko. Oficjalną część uroczystości zakończył znakomity występ barlineckiego chóru Retro z Barlinka, który wykonał między innymi autorską aranżację nieformalnego hymnu woldenberskiego – słynną „Anię”.

Następnie odbyła się prezentacja wystawy „Igrzyska za drutami”, na której eksponatami są unikatowe pamiątki z Igrzysk Olimpijskich, zorganizowanych w 1944 r. przez jeńców.

Wszystkie części uroczystości nacechowane były ogromną serdecznością i przesiąknięte wzruszeniem. Nie można nie wspomnieć o ogromnym wysiłku członków Stowarzyszenia Przyjaciół Dziedzic, którzy ofiarnie nakarmili całą rzeszę uczestników uroczystości, potwierdzając sławę swego kunsztu kulinarnego wykazanego w skali historycznej. Trzeba też podkreślić zasługi harcmistrza Zdzisława Izydorczaka – członka Stowarzyszenia Woldenberczyków, który wykonał projekty graficzne obu tablic, a przy tym żmudnie odtworzył na podstawie literatury złożone trasy ewakuacji poszczególnych batalionów.

Korzystając z pobytu w Dziedzicach, Zarząd Stowarzyszenia Woldenberczyków odbył posiedzenie, z którego sprawozdanie ukaże się wkrótce na niniejszej stronie.

Na zakończenie przypominamy słynną obozową „Anię” w wykonaniu wspomnianego chóru Retro pod linkiem: <linki>  które sfilmował Pan Jan Mystkowski, uczestnik uroczystości.

1. Uczestnicy rajdu (fot. harcerze) 2. Msza 安. w Dziedzicach (fot. J. Mystkowski) 3. Tablica pamiątkowa (fot. J. Mystkowski) 4. Tablica informacyjna (fot. J. Mystkowski) 5. Przecięcie wstęgi na tablicy pamiątkowej (fot. D. Stawicki) 6. Goście uroczystości (fot. J. Mystkowski)

Audycja radiowa o ewakuacji Oflagu II C Woldenberg

21.01.2016

Szanowni Państwo,

Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią mamy przyjemność poinformować, że audycja radiowa o ewakuacji Oflagu II C Woldenberg, nawiązująca do uwolnienia 3200 jeńców w dniu 30 stycznia 1945 r. w miejscowości Dziedzice (ówczesne Deetz), zostanie wyemitowana na falach rozgłośni TOK FM w niedzielę 24 stycznia 2015 r., o godzinie 19.00. Słuchacze znajdujący się poza zasięgiem radia TOK FM, mogą wysłuchać audycji na bieżąco w Internecie pod adresem: <link> 

Informacje i życzenia

22.12.2015

Szanowni Państwo – Członkowie i Sympatycy Stowarzyszenia Woldenberczyków!

Miło mi poinformować, że w pierwszym dniu Świąt, tj. 25 grudnia, o godz. 20, na falach radiowych TOK FM zostanie wyemitowane powtórzenie zeszłorocznej audycji
o Oflagu II C Woldenberg.

Nowa audycja zostanie przygotowana i wyemitowana w końcu stycznia 2016, nawiązując do rocznicy wyzwolenia 30 stycznia 1945 r. 3200 Jeńców obozu w miejscowości Dziedzice (Deetz).
O dacie i godzinie tej audycji poinformujemy na stronie internetowej Stowarzyszenia.

W dniu 30 stycznia 2016 odbędą się w Dziedzicach obchody rocznicowe, połączone z uroczystym odsłonięciem nowej tablicy pamiątkowej, ufundowanej przez nasze Stowarzyszenie oraz Stowarzyszenie Przyjaciół Dziedzic. W tym dniu do Dziedzic dotrą harcerze dobiegniewscy – uczestnicy dorocznego rajdu pieszego szlakiem ewakuacji Oflagu. Oto ogólny program uroczystości, w których rolę gospodarza i organizatora wzięło na siebie Stowarzyszenie Przyjaciół Dziedzic:

  • 10:45 Złożenie kwiatów oraz warta honorowa harcerzy z Dobiegniewa przy mogile poległych Woldenberczyków
  • 11:00 Msza św. w kościele w Dziedzicach
  • 11:45 Uroczyste odsłonięcie tablicy pamiątkowej
  • 12:15 Otwarcie wystawy „Igrzyska za drutami” poświęconej słynnej olimpiadzie sportowej, zorganizowanej przez Jeńców w 1944 r.
  • 12:45 Program artystyczny w budynku dawnej szkoły w Dziedzicach

Gorąco zachęcamy Państwa do wzięcia udziału w spotkaniu.

Mam zaszczyt i przyjemność złożyć Państwu w imieniu swoim oraz Zarządu Stowarzyszenia najserdeczniejsze Życzenia Świąteczne!

 

Z wyrazami szacunku

Wiesław Dembek

prezes Stowarzyszenia

Posiedzenie zarządu Stowarzyszenia Woldenberczyków 2-3 września

24.09.2015

INFORMACJA O PRZEBIEGU POSIEDZENIA ZARZĄDU STOWARZYSZENIA WOLDENBERCZYKÓW W DNIACH 2-3 WRZEŚNIA 2015 r.

W dniach 2-3 września w Dobiegniewie odbyło się posiedzenie Zarządu Stowarzyszenia Woldenberczyków. W spotkaniu wzięli udział wszyscy członkowie Zarządu, zaproszony został także Pan Tomasz Rogoziński – prezes Fundacji Woldenberczyków.

Pierwszego dnia uczestnicy posiedzenia udali się na uroczyste spotkanie do Kosina przy niedawno zidentyfikowanym grobie Jeńca Oflagu II C – Kapitana Władysława Sierko – który zmarł w trakcie ewakuacji obozu 30 stycznia 1945 roku. Historia ta została nieco wcześniej opisana na naszej stronie internetowej. W tym bardzo wzruszającym spotkaniu wzięła udział odnaleziona rodzina Kapitana, starosta powiatu pyrzyckiego – Pan Kazimierz Lipiński , z-ca wójta Gminy Przelewice – Pan Zbigniew Kupisz, miejscowi działacze (inicjatorzy poszukiwań) – Pan Kazimierz Grzybowski i Dariusz Jałoszyński oraz mieszkańcy Kosina. Zapewniona była eskorta wojskowa z jednostki w Stargardzie Szczecińskim. Na grobie złożono kwiaty i zapalono znicze. Tekst wystąpienia prezesa Stowarzyszenia znajduje się poniżej.

Tego samego dnia członkowie Zarządu złożyli kwiaty na zbiorowej mogile Jeńców poległych 30 stycznia 1945 r. w Dziedzicach w trakcie ewakuacji obozu. Następnie odbyło się serdeczne spotkanie ze Stowarzyszeniem Przyjaciół Dziedzic, podtrzymującym pamięć tych wydarzeń i prowadzącym izbę muzealną z nimi związaną. Należy wyjaśnić, że 30 stycznia 1945 r. do majątku Deetz (obecnie Dziedzice) dotarł konwój złożony z 3200 Jeńców Oflagu II C Woldenberg ewakuowanego przez Niemców w obliczu zbliżającego się szybko frontu. Grupa ta stanowiła około połowę stanu obozu. Tegoż dnia konwój dogoniła pancerna szpica Armii Czerwonej. Jeńcy odzyskali wolność, lecz w trakcie nawiązanej z Niemcami walki poległo 17 polskich oficerów, a dalszych 30 odniosło rany. Po wojnie, na miejscu dawnego majątku wybudowano z udziałem środowiska Woldenberczyków szkołę podstawową, której nadano imię pchor. Tadeusza Starca – Jeńca Oflagu zamordowanego w 1944 roku przez niemieckich wartowników. Szkoła ta została zlikwidowana w roku 2006 w wyniku reformy oświaty. Budynek przejęło Stowarzyszenia Przyjaciół Dziedzic i założyło w niej Muzeum Wojskowości, Szkolnictwa i Wsi utrzymywane ze skromnej, gminnej dotacji dzięki ogromnemu zaangażowaniu członków Stowarzyszenia.

Następnego dnia odbyło się formalne posiedzenie Zarządu w jego pełnym składzie, z udziałem burmistrza Miasta i Gminy Dobiegniew – Pana Leszka Walocha (wiceprezesa Stowarzyszenia) oraz zastępcy burmistrza – Pani Sylwii Łaźniewskiej. W toku posiedzenia przedstawiono sprawozdanie z działalności Zarządu w okresie roku po jego powołaniu, w tym kwestie członkowskie i finansowe, oraz przedyskutowano kierunki najbliższych działań Stowarzyszenia. Motywem przewodnim była współpraca z władzami miasta i gminy Dobiegniew w zakresie przygotowania projektów na rzecz poprawy warunków funkcjonowania muzeum i terenu obozu. Przyjęto do grona Stowarzyszenia pięcioro nowych członków.

W toku obrad podjęto decyzję o ufundowaniu w Dziedzicach tablicy upamiętniającej wyzwolenie 3200 jeńców Oflagu II C i tragicznych wypadków z tym związanych. Tablica zostanie osadzona na głazie przed budynkiem dawnej szkoły im. pchor. Tadeusza Starca -Jeńca Oflagu. Koszt wykonania tablicy pokryje Stowarzyszenie Woldenberczyków dysponujące funduszem pochodzącym ze składek członkowskich, natomiast wkładem Stowarzyszenia Miłośników Dziedzic będzie głaz i praca związana z jego posadowieniem.

Jesteśmy bardzo zobowiązani Panu Burmistrzowi Leszkowi Walochowi oraz Pani Dyrektor Muzeum Woldenberczyków – Irenie Zmaczyńskiej za gościnne przyjęcie i pomoc w zorganizowaniu spotkania.

WYSTĄPIENIE PREZESA STOWARZYSZENIA WOLDENBERCZYKÓW – WIESŁAWA DEMBKA – NAD GROBEM KAPITANA WŁADYSŁAWA SIERKO NA CMENTARZU W KOSINIE

2 września 2015

Szanowni Państwo!

Aby w pełni docenić wyjątkowość obecnego spotkania, musimy wysilić naszą wyobraźnię.

- Styczeń 1945 roku. Słychać wyraźnie odgłosy szybko nadciągającego frontu. Po zasypanych śniegiem okolicznych drogach jadą niemieckie tabory wojskowe, cofające się pod naporem przeciwnika. Dniem i nocą po tychże drogach i bezdrożach ciągną upiorne konwoje wynędzniałych cieni w żołnierskich płaszczach, pędzone na zachód pod bronią wartowników. To sześć i pół tysiąca polskich oficerów – jeńców pobliskiego Oflagu II C Woldenberg. Wśród nich kpt marynarki Jan Busiakiewicz, ppor. Zygmunt Pazda, ppor. Stefan Rogoziński, ppor. Henryk Stawicki. Ich potomkowie stoją teraz tutaj obok mnie.

W konwoju znajduje się również ciężko chory, 46-letni zawodowy oficer – kpt Władysław Sierko. Kapitan Sierko – podobnie jak wszyscy jeńcy – wie, że nadciągający front niesie wyzwolenie i że wynik wojny jest już przesądzony. I tego dnia, w wyniku krwotoku wewnętrznego wywołanego morderczym marszem, przychodzi Mu umierać na zlodowaciałym klepisku miejscowej stodoły.

My, synowie tamtych Jeńców, przekroczyliśmy już w większości wiek 60 lat, ale mieliśmy kiedyś 46 lat i małe dzieci, więc możemy sobie po trosze wyobrazić, jak trudno jest umierać, gdy upragniona wolność – wolność, o której śniło się codziennie przez 6 lat na zawszonej pryczy obozowej, jest tak blisko, a w domu pozostaje żona i osierocone dzieci. Jedyna pociecha to uścisk ręki przyjaciela i jego słowo, że zaopiekuje się osieroconą rodziną. Tenże przyjaciel – porucznik Stanisław Moszyński dotrzymuje solennie danego przyjacielowi słowa. Dzięki temu rodzina Kapitana Sierko jest dzisiaj także z nami.

Ale fatum Kapitana działa dalej. Jego nazwisko, wypalone niewyraźnie gwoździem na drewnianym krzyżu zostaje w trakcie przebudowy nagrobka przeinaczone i grób Kapitana Sierko pozostaje samotny przez następnych 70 lat, pomimo poszukiwań podejmowanych przez rodzinę.

Fatum to przecina dopiero siła wrażliwości patriotycznej dwóch miejscowych obywateli, którzy inicjują identyfikację grobu i włączają w to nasze Stowarzyszenie. Jeśli zastanawiamy się niekiedy, czy działalność naszego Stowarzyszenia ma sens, bo przecież Jeńców obozu już nie ma, to ta historia jak żadna inna utwierdza nas w przekonaniu, że jesteśmy ciągle potrzebni.

Ponieważ naczelnym celem naszego Stowarzyszenia jest podtrzymywanie pamięci o jeńcach Oflagu II C, czuję się w obowiązku złożyć serdeczne podziękowania Panom Dariuszowi Jałoszyńskiemu oraz Kazimierzowi Grzybowskiemu za podjęcie poszukiwań oraz przedstawicielom miejscowych władz samorządowych za życzliwość dla sprawy i obecność na dzisiejszym spotkaniu.

Dziękuję bardzo serdecznie w imieniu wszystkich Członków Stowarzyszenia.

Wiesław Dembek

Kosin, 2 września 2015.